Dziś były Mikołajki!!! Ale było fajnie, a jaką niespodziankę mieliśmy na koniec!!! Ale zacznę od początku.
Zebraliśmy się wszyscy w sali gimnastycznej. Pierwszą atrakcją było opowiadanie pewnej babci i jej wnuczki o życiu Prawdziwego Świętego Mikołaja. Trudno było nam uwierzyć, że był to mały chłopiec, który rozdawał prezenty dzieciom. Nie były to tylko miśki i lalki, ale przede wszystkim ciepłe ubrania na zimę i jedzenie. Któregoś wieczoru, gdy rodzice obdarowanych dzieci szukali go po mieście, aby mu podziękować, Mikołaj ukrył się w kościele. Tam spotkał biskupa, który mianował go swoim pomocnikiem i stąd wzięła się nazwa Święty Mikołaj. Czyż to nie wspaniałe z jego strony, że postanowił pomagać innym?
Po ciekawym opowiadaniu wspólnie z ciociami układaliśmy wielkie puzzle przedstawiające Świętego Mikołaja, kolorowaliśmy papierowe bombki, które później wręczyliśmy pomocnikowi Świętego Mikołaja! Tak! Był on u nas, w naszym przedszkolu! To właśnie ta niespodzianka! Nie wierzyliśmy własnym oczom, gdy go zobaczyliśmy. Miał prawdziwy czerwony strój, czerwony nos i policzki, no i oczywiście przyleciał do nas na saniach z Rudolfem Czerwononosym na czele, które zostawił na dachu. Ależ to było przeżycie. Podczas tej niezwykłej wizyty mogliśmy z nim porozmawiać, zapytać o wszystko i usiąść mu na kolanach. I tym razem Mikołaj o nikim nie zapomniał. Każdy dostał cudowny prezenty.
Dobrze, że ciocia Patrycja robiła pamiątkowe zdjęcia. Mamy pewność, że to nie był tylko sen i że wspomnienia te zostaną nie tylko w naszych głowach, ale także na fotografii.
Do zobaczenia ...






KOALA - przedszkole Warszawa, żłobek Warszawa, klub malucha Warszawa, British School
ul. Rumby 4, 02-830 Warszawa, tel. 602 408 507,
© 2008-2011 Kids Academy of Languages and Arts. Prawa autorskie zastrzeżone.

