Od dziś już wiem na pewno, że prawdziwych bombek nie robi się z pokruszonego szkła sklejonego klejem.
Kto by pomyślał, że jedną małą bombkę wykonuje się nawet dwa dni. Na początku przez specjalną rurkę wydmuchuje się kształt bombki, to dziecinnie proste, każdy przecież potrafi dmuchać bańki mydlane. Później „pani czarodziejka” wlewa do szklanej formy specjalny płyn, zanurza ją w magicznej miksturze i nasza bombka lśni jak srebrny pierścionek mojej mamy. Na końcu panie malarki upiększają bombki farbami i brokatem.
Nie uwierzycie, jak niesamowite ozdoby choinkowe widzieliśmy w fabryce. Zresztą musicie zobaczyć to sami, koniecznie wybierzcie się do fabryki bombek „Silverado”, gwarantuję Wam niezapomniane wrażenia.





















KOALA - przedszkole Warszawa, żłobek Warszawa, klub malucha Warszawa, British School
ul. Rumby 4, 02-830 Warszawa, tel. 602 408 507,
© 2008-2011 Kids Academy of Languages and Arts. Prawa autorskie zastrzeżone.

