To już druga taka podróż do centrum miasta, tym razem odwiedziliśmy Muzeum Techniki.
Rozwój techniki jest mi mało znany, ale teraz już rozumiem jej „władzę”. Bez niej ciężkie byłoby życie... Wizytę w muzeum umilał nam bardzo sympatyczny Pan przewodnik, który szczegółowo tłumaczył najróżniejsze zawiłości postępu, np. dla mnie to było zaskakujące, że kiedyś się prało, na jakiejś tarce lub przy użyciu kijanki - śmieszne, ale prawdziwe.
Chodząc między kolejnymi piętrami mijaliśmy dużo interesujących rzeczy: widziałem kotwice, której niestety nie dałem rady podnieść, różę wiatrów, ogromny silnik, szkielet samolotu i ogromne sanie. Jednak najlepsze wrażenia wywarły na nas stare samochody, całkiem inne niż te, którymi jeździ tata czy wujek.
Państwo w muzeum byli tak mili, że pozwolili nam usiąść w jednym z nich i zrobić zdjęcie. Gdyby nie ta pamiątka, to nawet mama by nie uwierzyła, że siedziałem za kółkiem takiego auta. Dobrze, że mamy takie muzeum, dzięki temu wiemy, jak żyli nasi przodkowie.
KOALA - przedszkole Warszawa, żłobek Warszawa, klub malucha Warszawa, British School
ul. Rumby 4, 02-830 Warszawa, tel. 602 408 507,
© 2008-2011 Kids Academy of Languages and Arts. Prawa autorskie zastrzeżone.

